sobota, 9 marca 2013

Wiadomość z ostatniej chwili!
Walenty ma pchły! Zdziwieni? Ja także.
Dzisiaj poszliśmy, dla odmiany, do pobliskiego gabinetu weterynaryjnego na konsultację medyczną. Zaniepokoił nas wygląd futra kota. Wciąż było zmierzwione, pomimo ogólnej poprawy stanu zdrowia. Walenty wielokrotnie się drapał i gryzł futro. Dzisiaj została stwierdzona obecność pcheł, choć wcześniejsze oględziny nic takiego nie ujawniły. Kot dostał specjalny preparat na kark. Niestety, nasze dwie kotki muszą również przejść profilaktyczne odpchlenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz